Drukuj

1

fot. Krzysztof Siwa

Na naszych milusińskich czekały przygotowane wcześniej przez Krzyśka i Kubę wędki oraz tyrolka.

Zjawiło się ponad 20 dzieci w różnym wieku z rodzicami. Największą atrakcją była tyrolka, do której ciągle ustawiała się długa kolejka. Wujek Krzysio i wujek Kubuś po godzinie obsługi tyrolki zarządzili przerwę na odpoczynek. Podczas przerwy dzieci chętnie wędkowały, na końcu każdej drogi czekał na nich worek z cukierkami. W tak zwanym międzyczasie paliło się ognisko, na którym smażyły się kiełbaski. Po przerwie dzieciaki chętnie wróciły na największą atrakcję – tyrolkę, na której nasi najmłodsi zaczęli zjeżdżać naśladując postacie swoich ulubionych superbohaterów...

air max limitless women | Grailify - Nike Dunk Low Black/White - nike roshe run white speckled blue bird for sale

2

fot. Małgorzata Różecka

Następnie dzieciaki zostały zaproszone do zabawy przez ciocię Ewelinkę z @FabrykiUrodzin. Było szukanie różnych niespodzianek po lesie, wspólna zabawa, chodzenie po szyszkach, puszczanie baniek, przeciąganie liny, no i oczywiście malowanie tatuaży, które też cieszyły się sporą popularnością. Na końcu każde dziecko dostało opaskę bądź gumkę, ufundowaną przez firmę Head Crash.

Kiedy dzieci zajęte były zabawami z animatorką rodzice mogli spróbować swoich sił na skałach Nowej Ziemii. W międzyczasie można było zjeść pyszną kiełbachę z ogniska. Imprezę zakończył bis na tyrolce. Duże podziękowania należą się naszym fantastycznym klubowiczom: Krzysztofowi Zabłotnemu i Jakubowi Mędrzyckiemu za organizację całego wydarzenia, Ewelinie Posadowskiej z @FabrykiUrodzin za świetne zabawy i twórcze zajęcia (dzieciaki były zachwycone!!). Osobne podziękowanie dla: fundatorów nagród Krzyśka Zabłotnego oraz firmie Head Crash oraz fotografów: Gosi Różeckiej i Krzyśka Siwy.

3

fot. Krzysztof Zabłotny

Największe podziękowania należą się natomiast naszym wspaniałym dzieciakom i ich rodzicom za obecność, niezapomnianą atmosferę oraz świetną zabawę.

4

fot. Krzysztof Siwa