Zgrupowanie WKW na Hali Gąsienicowej
Pierwsze klubowe zgrupowanie w 2026 odbyło się na Hali Gąsienicowej w terminie 18-22 stycznia. Uczestnicy nocowali w Betlejemce, co sprzyjało integracji oraz wymianie doświadczeń z bardziej doświadczonymi wspinaczami i instruktorami.
Podczas zgrupowania pogoda dopisywała, co udało się wykorzystać realizując przejścia w rejonie Czarnego Stawu Gąsienicowego.



Pierwszego dnia, przeznaczonego na zapoznanie się z warunkami panującymi w ścianach, udało się dokonać następujących przejść: Koszałek-Opałek (B. Najarowska, T, Kohsek), Prawe Żebro (P. Hałdaś, M. Truty, M. Bagiński), Droga Potoczka oraz Droga Głogowskiego (G. Zięba, M. Mende). Równolegle rozpoczęło się Intro Taternickie pod kierownictwem klubowego instruktora Mariusza Majchrowicza. Zespół M. Stępień i S. Herba wraz z instruktorem pokonał dwie drogi: Drogę Kochańczyka i Drogę Klisia w ramach zapoznania się z zimowym taternictwem.



Drugi dzień dobrych warunków został spożytkowany na kolejne przejścia na Czubie nad Karbem: Drogę Potoczka (dwa zespoły – M. Stępień, S. Herba. M. Majchrowicz i P. Hałdaś, M. Bagiński), Drogę Niemca (dwa zespoły – A. Stanke, M. Truty i P. Hałdaś, M. Bagiński). W innym sektorze Masywu Kościelca udało się przejść Drogę Kochańczyka (B. Najarowska, T. Kohsek) i Drogę Klisia (G. Zięba, M. Mende).


Trzeci dzień przyniósł silniejszy wiatr, jednak nie zniechęciło to klubowiczów do działalności górskiej. Jeden z uczestników został zmuszony do zawrócenia po wpadnięciu w rozmokły śnieg na tafli Czarnego Stawu Gąsienicowego. Tego poranka doszło również do incydentu lawinowego, który tak zrelacjonował Paweł Hałdaś: W górach, zimową porą, szybko i nieprzewidywalnie potrafią zmieniać się warunki. W dniu, w którym wybraliśmy się na wspinanie na Żebro Rzepeckich nad Czarnym Stawem Gąsienicowym dzień wcześniejszy poprzedzał silny wiatr, który odmienił sytuację w terenie.



Wiatr przeniósł znaczne masy śniegu i ułożył je w „depozyty śnieżne”, czyli w wklęsłe formacje, zdradliwe i trudne do oceny pod względem ryzyka.
Podczas podejścia pod planowaną drogę wspinaczkową podejście wydawało się bezpieczne. Nachylenie stoku nie budziło naszych obaw, jak się okazało do pewnego momentu. Pokrywa śnieżna wyglądała na stabilną, a teren nie sprawiał wrażenia szczególnie zagrożonego. Zachowywaliśmy standardy typowe dla tego typu podejść, tzn. znaczne odległości między osobami pochodzącymi oraz wyposażenie lawinowe ABC (sonda, łopata śnieżna i włączony detektor). Poruszaliśmy się terenem na podejściu, który dawał najwięcej bezpieczeństwa, „żebrowatym” z widocznymi kępami traw, który pokazywał najmniejszą koncentrację śniegu.



Kiedy pierwsza osoba podeszła pod „start” drogi i zaczęła robić platformę wywołała „deskę śnieżną”, która „wyjechała” z dwóch sąsiadujących żlebów: Drega i Staniszewskiego. Masy śniegu zsunęły się w dół przetaczając się „trawiastym żebrem”, skutkiem tego było porwanie osoby, która podchodziła i „zjazd” z lawiną po kamieniach w twardym terenie. Na szczęście nie było poważniejszych obrażeń, osoba nie była zasypana.
Uważajcie na podejściach, które wydają się z pozoru bagatelne, stopień lawinowy jest ogólny dla całych Tatr… Bezpieczeństwa na stoku, podczas wspinania i całej zimowej aktywności górskiej!

Pomimo porannym wydarzeń i trudniejszych warunków, dwóm zespołom udało się przejść Środkowe Żebro na Skrajnym Granacie. Wieczorem klubowicze zebrali się w Betlejemce aby wysłuchać wykładu Mariusza Majchrowicza o budowie stanowisk, co pozwoliło usystematyzować wiedzę oraz dowiedzieć się nowych niuansów.

Ostatni dzień zgrupowania nadszedł zdecydowanie zbyt szybko, jednak dwa wytrwałe zespoły postanowiły wykorzystać czas zgrupowania w pełni. Zespół z Intro Taternickiego po wcześniejszym wycofaniu się spod Drogi Niemca na Czubie pod Karbem z powodu nawianego śniegu, udał się w rejon Laboratorium aby podziałać w terenie mikstowym. Po ukończeniu drogi zespół kontynuował wspinanie na lodospadzie.W tym samym czasie zespół A. Stanke, M. Truty, P. Hałdaś działał na drodze Zima naszych goryczy, którą udało się przejść na zakończenie zgrupowania.
Po zakończeniu zgrupowanie trzech klubowiczów udało się dodatkowo na szkolenie lawinowe zorganizowane przez Grupę Młodzieżową PZA, co stanowiło wartościowe uzupełnienie wiedzy zdobytej podczas pobytu na Hali Gąsienicowej.

Zgrupowanie należy uznać za udane – zrealizowano ciekawych przejść, odbyło się Intro Taternickie, które pozwoliło wejść klubowiczom w świat zimowego taternictwa. Całość zgrupowania przebiegła w dobrej atmosferze sprzyjającej integracji uczestników.



